Co jadano na dawnej polskiej wsi? Poznaj staropolską kuchnię

Polskie Jadło

Kasza, ziemniaki, potrawy mączne, mleko, dary lasów, łąk, jezior i rzek; mięsa prawie wcale: niekiedy pojawiało się w niedzielę, a niekiedy wyłącznie na specjalne okazje lub w przypadku choroby któregoś z domowników. Dawna wiejska kuchnia była uboga, prosta i silnie uzależniona od naturalnego cyklu natury, ale jednocześnie smaczna i pożywana. Moda na utrzymane w rustykalnym stylu restauracje rozwija się w najlepsze i coraz chętniej sięgamy po smaki inspirowane dawnymi wiejskimi potrawami.

Chłopska kuchnia jeszcze w XIX, a nawet w XX wieku opierała się niemal wyłącznie na pokarmie roślinnym. Mięso zarezerwowane było na wyjątkowe okazje, takie jak niedziele (ale tylko w przypadku zamożniejszych gospodarzy), wesela, święta czy wizyta księdza, chorym zaś zwykło się podawać rozgrzewający rosół, skąd wzięło się powiedzenie: „chłop je mięso, kiedy kura chora, albo on chory”.

W każdej większej wsi działał jednak przynajmniej jeden kłusownik. Zajmujący się tą profesją chłopi unikali pańskich lasów i polowań na grubego zwierza, gdyż groziła za to nawet kara śmierci, i ograniczali się do dzikiego ptactwa i drobnej zwierzyny, np. zajęcy; do rzadkości nie należały również drobne kradzieże z pańskiego kurnika.

Podstawowymi produktami w chłopskiej kuchni były mąką, kasza, ziemniaki i mleko, w biedniejszych gospodarstwach zazwyczaj rozcieńczane wodą. Jeśli żniwa były pomyślne, chleb wypiekano raz lub dwa razy w tygodniu; zazwyczaj pieczono go z mąki żytniej, a „biały” wyłącznie od święta, popularne były także podpłomyki, czyli placuszki z chlebowego ciasta.

Powszechnie jadano na wsi zupy: polewki, barszcze i breje, czyli zupy z rozgotowanej mąki lub kaszy, z dodatkami, które były akurat dostępne. Mieszkańcy wsi nauczyli się czerpać z hojnych darów polskiej natury: zbierano grzyby, jagody i inne dzikie owoce, orzechy, łowiono ryby i łapano raki, których w bardzo czystych wówczas wodach żyło niezwykle wiele.

Najtrudniejszym okresem na wsi był tzw. przednówek, czyli moment, w którym zaczynały się kończyć zimowe zapasy, a do zebrania nowych plonów pozostawało jeszcze trochę czasu. Z kląskami radzono sobie dzięki zbieractwu i sięganiu po takie produkty jak chwasty, zmielona kora drzew, wrzosy czy żołędzie. Chociaż uboga i monotonna, chłopska kuchnia nie była niesmaczna, a gospodynie dokładały wszelkich starań, aby dania sprawiały domownikom przyjemność. Potrawy powszechnie przyprawiano dzikimi ziołami, miętą, czosnkiem, kminkiem i czarnuszką.

Ofertę odwołujących się do ludowej tradycji współczesnych lokali należy traktować raczej jako pewną syntezę kuchni pańskiej, chłopskiej i PRL-owskich mód; ale w menu niektórych restauracji, np. Chłopskie Jadło, ślady dawnej kuchni wiejskiej są bardzo wyraźne i zdecydowanie warto skosztować serwowanych tam specjałów.

Kilka informacji, które warto znać przed zakupem g...
Pożyczka na samochód - nie tylko w banku

Podobne wpisy

 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
środa, 26 czerwiec 2019

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.